28.10.25
Siwejka
Ten dom, pachnący miętą i skoszonym sianem,
gdzie zmierzchem pasikonik przygrywa nam do snu,
gdzie dym łemkowskiej watry snuje się nad ranem,
a zbocza dźwięczą echem zapomnianych piosnek -
ten dom jest naszym chwilę, waszym - całe życie.
W swych progach mile wita coraz nowych gości,
a ci, strudzoną stopę stawiając na szczycie,
zapomną miejskie płacze i miejskie radości.
Góra zieloną szubę w strugach deszczu stroszy,
jak anioł nad kołyską chyląc sie nad domem...
Byle szał letniej burzy snu dziecka nie spłoszył,
ni hukiem nawałnicy, ni świetlistym gromem.
Świerki, buki, jawory jak zaklęta armia
od palącego słońca i od wichrów chronią.
Cień, podobny tęsknocie, łagodnie ogarnia
i nas, i tę dolinę, co trwa niewzruszona.
Dzwony starych cerkiewek z wież pobitych gontem,
plusk potoków i pszczoły z rozbrzęczanych uli,
wszystko swe głosy w jedną pieśń dziękczynną łączy,
aby ją u stóp złożyć Pawła i Urszuli.
[2017]
11.7.13
Śliniaczek
Ach, jaki pyszny jest buraczek!
Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
Ach, jaki cudny niemowlaczek!
Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
Ach, jaki cudny niemowlaczek!
20.5.13
Smok
Zabiłem smoka,
cóż to był za smok!
Miał cztery oka,
wlepiał we mnie wzrok.
Skrzydeł trzy pary,
osiemnaście nóg;
chociaż był stary,
fruwać jeszcze mógł.
Gdy ogniem zionął
z dwu zębatych paszcz,
zaraz mi spłonął
kapelusz i płaszcz,
w dłoni się ostał
jeno nagi miecz.
Zadanium sprostał,
łby obciąłem precz.
Bezgłowe cielsko
legło u mych stóp;
porosło zielsko
gadzinowy trup...
cóż to był za smok!
Miał cztery oka,
wlepiał we mnie wzrok.
Skrzydeł trzy pary,
osiemnaście nóg;
chociaż był stary,
fruwać jeszcze mógł.
Gdy ogniem zionął
z dwu zębatych paszcz,
zaraz mi spłonął
kapelusz i płaszcz,
w dłoni się ostał
jeno nagi miecz.
Zadanium sprostał,
łby obciąłem precz.
Bezgłowe cielsko
legło u mych stóp;
porosło zielsko
gadzinowy trup...
[2013]
25.6.11
12.9.10
Kołysanka o piesku
Hau, hau, hau,
piesek spał.
Spał Tomaszek razem z pieskiem,
sny miał złote i niebieskie...
Hau, hau, hau,
Tomek spał.
piesek spał.
Spał Tomaszek razem z pieskiem,
sny miał złote i niebieskie...
Hau, hau, hau,
Tomek spał.
[2010]
Pierwsza kołysanka
Synku, syneczku,
dziecko moje drogie,
śliczna kruszyno,
kochaniątko moje.
Synku, syneczku...
(da capo senza fine)
dziecko moje drogie,
śliczna kruszyno,
kochaniątko moje.
Synku, syneczku...
(da capo senza fine)
[2009]
Subskrybuj:
Posty (Atom)